| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Sylwia całkiem nieźle zorientowana

Dołączył: 15 Paź 2009 Posty: 955
Skąd: Warszawa
Płeć: 
|
|
Napiszcie proszę jak wyceniacie swoje prace....piszcie na priv jeśli nie chcecie na forum ujawniać
Będę wdzięczna za podpowiedź  _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Joanka troszkę obeznana

Dołączył: 19 Paź 2009 Posty: 335
Skąd: Warszawa
Płeć: 
|
|
ja mysle ze moglaby sie wywiazac ciekawa dyskusja - tym bardziej ze widze wiele prac decu grubo ponizej wartosci... _________________ Joanka też bloguje _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sylwia całkiem nieźle zorientowana

Dołączył: 15 Paź 2009 Posty: 955
Skąd: Warszawa
Płeć: 
|
|
Dokładnie...a najlepiej spytać u źródła, czyli osób, które się tym już długo zajmują i mają doświadczenie i rozeznanie... _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yvette Admin

Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 5345
Skąd: Łódź
Płeć: 
|
|
yyyy, ja się nie wypowiadam, ponieważ często gęsto nie oceniam swojej pracy tylko możliwość portfela kupującego co jest błędem niewybaczalnym, ale ja nie należę do osób z żyłką handlową, więc często nawet zareklamować się nie umiem  Pod tym względem jestem przypadkiem beznadziejnym... _________________ Dobra rada dla Anonymous - zanim założysz nowy wątek - przejrzyj stare - może odpowiedź na Twoje pytanie już w nich jest?
zapraszam na mój blog HANDMADE BY YVETTE _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nika_s77 Świeżynka
Dołączył: 06 Paź 2009 Posty: 146
Skąd: Czeladź woj. śląskie :)
Płeć: 
|
|
Gdzieś mi się ostatnio rzuciła w oczy rozmowa o decu, a konkretnie o tym, że niektórzy tanio sprzedają, a niektórzy to już sami nie wiedzą ile brać i że przesadzają. Ja moich rzeczy nie sprzedaję, ale tak przeglądając Allegro trafiłam na aukcje http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3493544
no fakt jest tanio, ale... _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Margo Admin

Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 12624
Skąd: Dijon Francja
Płeć: 
|
|
| Yvette napisał: | yyyy, ja się nie wypowiadam, ponieważ często gęsto nie oceniam swojej pracy tylko możliwość portfela kupującego co jest błędem niewybaczalnym, ale ja nie należę do osób z żyłką handlową, więc często nawet zareklamować się nie umiem Pod tym względem jestem przypadkiem beznadziejnym... |
Nie tylko Ty jedna  _________________ Anonymous u mnie wlasnie zapada piekny spokojny wieczor _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
olinka ekspert

Dołączył: 26 Cze 2009 Posty: 1237
Skąd: Piaseczno
Płeć: 
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
desik ekspert

Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 1412
Skąd: Częstochowa
Płeć: 
|
|
Kolejny temat rzeka...
Każdy wycenia indywidualnie, co widać na przykładzie z linku który podała Nika. Za podkładki nie dałam bym nawet złotówki  ...ale myslę, że nie tylko ja.
Nie da się podać jednej ceny....np. za szkatułki tyle, za podkładki tyle, itd, to niemożliwe!!
Przede wszystkim trzeba być świadomym tego co się robi, jakości wykonania, techniki, pomysłu, wkładu pracy.
Wiadomo, że każdy chce zarobić jak najwięcej.... ale niestety w dzisiejszych czasach "zarobić ale się nie narobić".
Ja wyceniam róznie, często niestety pod klienta, ale są też takie prace, że nie popuszczę.
Warto szczerze się zastanowić jaki wkład pracy włożylismy w dany projekt, czy praca jest czysta, estetyczna, dokładnie zrobiona.
A potem rozsądnie dodawać zera  _________________ www.craftstudio.pl - KONKURS!
moje blogowanie
szkółka craftstudio - Pomysł na... stary obraz! _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larencjusz Zwycięzca konkursu

Dołączył: 08 Cze 2009 Posty: 5625
Skąd: OKOLICE WAWY
Płeć: 
|
|
Ja robiłam tak jak Yvette na początku,np ciekawe na ile wyceniłybyście mojego manekina??? A sprzedałam go chyba poniżej kosztów, a pracowałam nad nim cały miesiąc!
Potem Goha mnie ochrzaniła i dała kilka wskazówek i teraz zaczęłam się bardziej cenić, a mogę podać przykłady, herbaciarki i pudełeczka sprzedaję tak za 70-80zł
doniczki w zależności od rozmiaru od 50 do 120 zł za ostatnią. _________________ Lara_Egaree...
MÓJ BLOG.
I inne bazgroły _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sylwia całkiem nieźle zorientowana

Dołączył: 15 Paź 2009 Posty: 955
Skąd: Warszawa
Płeć: 
|
|
Dzięki Lara za konrety
Ja staram się doliczać koszty materiałów i czas jaki w to włożyłam, ale też mam poczucie, że za pierwsze prace wzięłam za mało...no ale jako żółtodziób od czegoś trzeba zacząć  _________________ Mój blog
Mój wątek _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Siostra ekspert

Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 1319
Skąd: z serca
Płeć: 
|
|
Aaaaaa, no wlasnie! Ciekawy temat! Bardzo. Sama chcialam zapytac co robicie z pracami, bo ja niestety profesjonalista nie jestem, ale cos tam dziergam. No a gdzies to skladowac trzeba, miejsca brak, kurz sie zbiera. I tym sposobem tony poszly po rodzince i znajomych...na prezenty oczywiscie. Nie musze Wam mowic ile w te "prezenty" zainwestowalam... Przyjemnosc dla obdarowywanych i obdarowujacej, fakt, ale... _________________ Ciagle podziwiam! _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
olinka ekspert

Dołączył: 26 Cze 2009 Posty: 1237
Skąd: Piaseczno
Płeć: 
|
|
Ja dopiero teraz zaczęłam robić prace na zamówienie i mam ten sam problem :-) Z jednej strony wiem ile mnie kosztują pracy i materiałów, z drugiej strony zamawiają znajomi, więc jakoś tak głupio mi wołać więcej i... no cóż grunt, że chyba mi się materiał zwraca... _________________ Pierwsza Krytykantka pozdrawia
i zapraszam do mojego świata
http://swiat-aleksandry.blogspot.com/
Serwetki na wymianę _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
konstancja8 senior ekspert

Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 2171
Skąd: Gdańsk
Płeć: 
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larencjusz Zwycięzca konkursu

Dołączył: 08 Cze 2009 Posty: 5625
Skąd: OKOLICE WAWY
Płeć: 
|
|
Ja też wiele rzeczy robię na prezent, ale jedno nie wyklucza drugiego:)
A sprzedaję, bo mam to szczęście, że ciagle ktoś coś zamawia, dlatego nie mam czasu zrobić niczego dla samej siebie.
Ja równiez na początku miałam problem ze znajomymi, aby od nich brać pieniądze, ale jak sprzedawałam jedną z pierwszych herbaciarek, kolega powiedział mi, że nie sądził, że się tak słabo cenię i zapłacił mi więcej ! Potem, inna koleżanka stwierdziła, że woli kupić u mnie coś ładnego oryginalnego i robionego pod specjalne zamówienie, niż bezoosobowy przedmiot w sklepie, który i tak zazwyczaj ma zawyżoną wartość,
Ponadto kiedyś próbowałam liczyć i wyceniać, w zalezności od czasu i zużytych materiałów, wyszła stawka mniejsza niż mają dzieci w chińskich fabrykach.
Dodam tylko tyle, że to co robimy to swego rodzaju rękodzieło, które to odpowiednio się ceni na zachodzi, tylko my mamy jeszcze takie poczucie, że może za dużo chcemy. To tkwi chyba w naszej mentalności, że rzeczy które wychodzą spod naszych rąk, nie mogą przecież tak dużo kosztować.... bo kto za to zapłaci.... _________________ Lara_Egaree...
MÓJ BLOG.
I inne bazgroły _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sylwia całkiem nieźle zorientowana

Dołączył: 15 Paź 2009 Posty: 955
Skąd: Warszawa
Płeć: 
|
|
To fakt Lara, Polacy nie wierzą w siebie i swoje możliwości...ale to już powoli się zmienia, i dobrze, bo jest wśród nas wiele utalentowanych osób, które powinny być docenione. _________________ Mój blog
Mój wątek _________________
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|